Słyszałem, jak ktoś porównał wychowanie dziecka do bardzo krótkiej podróży. Jako rodzice mamy niewiele czasu, by kształtować, wychowywać, przekazywać wartości. I choć noce, w których próbujemy utulić płacz malucha, sprawiają wrażenie jakby trwały wiecznie, to ich wspomnienie rozwiewa się i niknie. Na pewno niewiele z nich zostaje z nami, kiedy nasza pociecha po raz pierwszy staje w drzwiach szkoły. Kto jednak zdaje sobie wtedy sprawę, że ten dzień jest również początkiem końca tej podróży?


Artykuł powstał w ramach cyklu: „10 kluczowych chwil w życiu Twojego dzie


Początek wielu ważnych zmian

Rozpoczynanie nauki szkolnej w wieku 7 lat nie jest przypadkowe. Wtedy właśnie następuje kilka kluczowych zmian rozwojowych. Dzieci dostrzegają, że istnieją inne społeczności niż ta, którą do tej pory tworzyli z mamą i tatą. Są one również na tyle atrakcyjne, by do nich dołączać. Rodzice od tej chwili nie stanowią już centrum wszechświata. Ich miejsce zastępuje najpierw ono samo, a z czasem również obce osoby, w tym na pierwszym miejscu pani wychowawczyni lub pan wychowawca.

Mrukliwy i smutny? To nie przypadek lub choroba

Intensywny rozwój psychofizyczny siedmiolatka i powiązane z nim kryzysy sprawiają, że z otwartego i uśmiechniętego przedszkolaka staje się skrytym, spokojniejszym i skupionym na sobie pierwszoklasistą. Nowe relacje z rówieśnikami wystawiają go po raz pierwszy na przykre i trudniejsze doświadczenia, które mogą ranić. Aprobata i akceptacja nowego środowiska są ważnym elementem życia początkującego ucznia. Skłaniają go do zmiany postawy, która pozwala coraz skuteczniej integrować się z nowymi kolegami i koleżankami.

Taka rewolucja w życiu odbija się na zachowaniu dziecka. Ma ono skłonność do popadania w skrajne nastroje, do wyolbrzymiania własnych doświadczeń. Pojawiają się pretensje do rodziców o zbyt nachalną opiekę, o czepianie się lub wręcz przeciwnie: o jej brak, przekonanie, że rodzicom już na nim nie zależy. Nadmiar zaangażowania w nowe obowiązki szkolne, zbyt wysokie wymagania wobec siebie mogą być powodem niepowodzeń, za które odpowiedzialnością obarcza siebie lub najbliższych, czyli rodziców. To, co uważa za dobre dla siebie i atrakcyjne, coraz częściej znajduje poza domem rodzinny, zwykle w szkole lub w środowisku rówieśników.

Jak to zrobić?

Pierwszy dzień w szkole jest przez nauczycieli organizowany jako powitanie. Pierwszoklasista zostaje zaproszony do nowej społeczności. To wydarzenie jednocześnie jest symbolicznym pożegnaniem z domem i zamkniętym, bezpiecznym światem ramion rodziców. Jest ono na tyle kluczowym wydarzeniem w życiu twojego dziecka, że nie może cię w nim zabraknąć. Weź urlop w pracy i stańcie razem w drzwiach szkoły. Najprawdopodobniej będziesz się czuł dziwnie. I nie dlatego, że przerasta to twoje kompetencje, ale dlatego, że będziesz jednym z niewielu ojców, którzy są ze swoim dzieckiem. To zwykle mamy „mają wolny dzień”, by odprowadzać pociechę. A powinno być dokładnie odwrotnie.

dziecko poznaje świat…

Szkoła to wyjście z domu, a nie jego przedłużenie. Tata jest tą osobą, która dla dziecka stanowi pierwowzór wszystkiego, co jest poza relacją ja — mama. Pierwszy dzień w szkole jest wydarzeniem, które pokaże mu, czy zostanie samo w jego poznawaniu, czy też może liczyć na twoje wsparcie i obecność.

… i warto, byś mu go pokazał ze swojej strony

Od chwili, gdy dziecko zaczyna chodzić do szkoły, pojawia się pokusa, by wreszcie znaleźć więcej czasu dla siebie. Siedmiolatek jest częściej skryty w sobie, potrzebuje więcej samotności, a to wygląda jak zachęta, by odpuścić i skupić się na zaległościach w pracy, na rozwoju osobistym. Szczególnie dotyczy to ojców, ponieważ mamy siłą przyzwyczajenia pilnują lekcji, chodzą na wywiadówki, zawożą do szkoły, robią rano śniadanie.

Od tego dnia jednak to nie dziecko będzie zabiegało o twoją uwagę. Rzadziej będzie chciało się przytulać i nie będzie już tak chętnie przynosiło książeczek, byś mu poczytał przed snem. Twoja rola w tym czasie mocno się zmienia, ale to nie oznacza, że masz już za sobą najtrudniejsze. Jeżeli nie pójdziesz razem ze swoim dzieckiem do szkoły, to przegapisz szansę na kolejne ważne wydarzenie w jego życiu.

Podsumowanie

  • Czas, który możemy poświecić na wychowanie dzieci, w praktyce jest bardzo krótki. Już siedmiolatek zaczyna integrować się z obcym środowiskiem, a nasz wpływ na nich słabnie.
  • Początek szkoły dla dziecka to zmiana otoczenia, ale również okres intensywnych zmian psycho-fizycznych.
  • Zmiany w zachowaniu pierwszoklasisty mogą zachęcać nas do poświęcania mu mniejszej ilości uwagi i czasu.
  • Intensywne zmiany w życiu dziecka w tym czasie wymagają od nas, ojców czujności i pokazania mu, że również w takich chwilach jesteśmy gotowi go wspierać, ale już na innych zasadach niż do tej pory.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: