Przypomina mi się pewna moja rozmowa małżeńska 👫…

… ale najpierw tradycja.

🐣Życzę Ci zdrowych, pełnych radości i spokojnych Świąt Wielkanocnych oraz wiele pomyślności i sukcesów rodzicielskich.

…. a teraz historia.

Dotyczy ona właśnie życzeń sukcesu. Wieczorem, kiedy już mocno odczuliśmy zmęczenie całego dnia, zaczęliśmy rozmawiać o naszych dzieciach. Dostrzegliśmy, że ich zaangażowanie w przygotowania do świąt było — i jest do dziś — ogromne. Przerastało nasze oczekiwania i również nasze wyobrażenia o nich. Odczuliśmy ogromną dumę i satysfakcję. Przykryła ona w momencie wszystkie trudności związane z pracą i szarą codziennością.

Ale nie o moich dzieciach chciałem Ci opowiedzieć, a właśnie o sukcesie.

Żyjemy w świecie, w którym synonimem sukcesu są pieniądze i rozpoznawalność (nawet nie sława, w jej pozytywnym rozumieniu, ale umiejętność robienia wokół siebie szumu i zwracania na siebie uwagi). Choć pewnie od razu pomyślisz, że to płytkie i Cię nie interesuje, to jednak… według tej mody mierzymy nasze działania.

Kiedy dajemy się wciągać w wir takiego życia, tracimy z oczu wiele cennych doświadczeń. I nie dlatego, że pieniądze i rozpoznawalność są czymś złym. Trudno jest nam jednak o równowagę, by przekonać samych siebie, że rodzicielstwo i posiadanie dzieci (nieważne czy jedno, czy sześcioro) jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu człowieka.

Bycie rodzicem i wychowywanie dziecka jest ogromnym sukcesem i powodem do dumy. Nie słyszymy jednak takich pochwał na codzień. Rzadko ktoś nam z tego powodu gratuluje i podziwia.

I właśnie umiejętności dostrzegania takich nieoczywistych sukcesów w Twojej codzienności Ci życzę.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: