Dziś będzie inaczej. ? Zapraszam Cię na sympozjum.

Kilka miesięcy temu przeczytałem książkę Meg Meeker „Mocni ojcowie, mocne córki”. Trafiłem na nią już dawno, ale dopiero teraz, gdy mam córkę, pomyślałem, że jest również dla mnie. Gdybyś mnie zapytał, co warto przeczytać, to właśnie ta pozycja byłaby jedną z tych, które bym wymienił na początku. I choć dotyczy wychowania córek, to uważam, że wiele z porad ma charakter uniwersalny. Możemy je śmiało przenieś na synów.

Myśl, która została mi po tej lekturze jest krótka:

sama obecność ojca w życiu dziecka wystarczy, by się dobrze rozwijało.

W wielu rozmowach, które odbywa z ojcami, w ankietach, które czasem zbieram, często przewija się pytanie i obawa: jakim być ojcem, by mieć pewność, że moje dziecko będzie dobrym człowiekiem, że nie stracę w przyszłości z nim kontaktu?

Odpowiedź jest prosta: bądź z dzieckiem. Tyle wystarczy!

Wiedza o wychowaniu, umiejętności wychowawcze, doświadczenie rodzicielskie mają znaczenie i warto o nie zabiegać. Bylebyśmy w tym wszystkim nie zapomnieli o fundamencie. Jest nim wspólna wędrówka przez życie z naszym dzieckiem, doświadczanie życia, jego radosnych i ciemnych stron, poznawanie siebie i zmienianie się.

Fundacja Gladius Gloriae zorganizowała kampanię „Jestem ojcem — mam wpływ”. Ja odczytuję ten tytuł w kontekście książki Meg w taki sposób: wystarczy, że będę obecny w życiu moich dzieci jako ojciec i jako mężczyzna. Resztę wymyślimy razem, po drodze.

Będę miał swój niewielki udział w tej kampanii podczas sobotniego sympozjum. Jeżeli znajdziesz chwilę, to serdecznie zapraszam do oglądania on-linie.

Program spotkania znajdziesz w tym miejscu.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: