Dwuletnia Ania po raz kolejny z płaczem dopomina się o koszyk ze sztućcami. Wyciąganie ich, zaraz po tym, jak skończą się myć w zmywarce i rozkładanie w przegródkach szuflady, jest zajęciem, które pochłania ją prawie tak samo, jak oglądanie bajki. Jednocześnie jej siedmioletni brat nawet po karczemnej awanturze zabiera się za to zajęcie z ostentacyjnie okazywaną niechęcią. Trudno uwierzyć, że jeszcze pięć lat temu jego równie mocno pochłaniały kuchenne puzzle. Skąd taka różnica w podejściu dzieci do tego samego zajęcia?

Sposób, w jaki dzieci tworzą nawyki, nie różni się od tego, jak robią to dorośli. Charles Duhigg w książce „Siła nawyku. Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie” zaprezentował ich specyfikę w formie pętli:

  1. Na początku pojawia się bodziec, który inicjuje cały proces.
  2. Po nim nasz mózg wytwarza pragnienie nagrody, która znajduje się na końcu.
  3. Za nim jednak ją osiągniemy, podejmujemy działanie, dzięki któremu
  4. nagroda staje się osiągalna.

Jest to czwarty artykuł z cyklu jak „Jak skutecznie nauczyć dziecko dobrych nawyków?”

Wystarczy, by dziecko robiło atrakcyjne rzeczy

Odpowiedzą na to pytanie, skąd różnica w podejściu u dzieci do tego samego zadania, jest druga zasada rządząca nawykami. Czynność, którą chcemy poddać nauce, musi poprzedzać pragnienie. Rodzi się ono wtedy, gdy działanie jest atrakcyjne. Oczywiście jesteśmy w stanie stworzyć warunki, w których nawet paskudne działanie stanie się nawykowe, gdy tylko nagroda będzie odpowiednio pociągająca. Tak się dzieje na przykład, gdy pijemy alkohol, który nie musi dobrze smakować: pali w gardło, jest gorzki lub cierpki, jednak wielu pociąga obietnica błogiego zapomnienia.

W przypadku dzieci takie podejście będzie zdecydowanie mniej skuteczne, dlatego też musimy pamiętać o atrakcyjności samego działania. Dla dwulatka rozkładanie sztućców jest zabawą, w której dodatkowo rozwija ono swoje nowe umiejętności. Nagrodą jest poczucie satysfakcji, zainteresowanie rodziców, ich wdzięczność i uznanie. Kiedy siedmiolatek rozłoży naczynia, to nie rozpływamy się w zachwycie nad jego samodzielnością i umiejętnościami logicznego myślenia. Traktujemy to raczej jako udział w obowiązkach domowych, które ktoś musi zrobić.

Coś jest nieatrakcyjne dla dziecka, bo sami go do tego dziecko przekonaliśmy

No właśnie: ktoś musi zrobić, bo ktoś inny nie chce lub ma ciekawsze zajęcia. Źródłem poczucia satysfakcji w działaniu dla dzieci jest przede wszystkim … nasza rodzicielska postawa. Nie doceniamy swojej roli, ponieważ skupiamy się na niej sporadycznie i w ten sposób nie dostrzegamy, jaki przekaz trafia od nas do naszych pociech. Nie cierpimy sprzątania, układania, odkładania na miejsce, sobotnie porządki są wyczerpujące i za każdy razem konkurują z innymi znacznie ciekawszymi zajęciami.

Rodzice (1) są głównym źródłem inspiracji przede wszystkim dla młodszych dzieci. Gdy trafia ono do innych środowisk niż rodzina, na przykład, gdy zaczyna chodzić do szkoły, to ulega również wpływowi tych, którzy są **znaczący lub mają władzę ** na przykład nauczyciel (2) oraz tych, których jest więcej (3) — koledzy, koleżanki, grupa rówieśników. Wraz z rozwojem naszej pociech mamy więc coraz mniejszy wpływ na kształtowanie nawyków i pokazywanie ich atrakcyjności, ale nie oznacza to, że go zupełnie tracimy.

Na sposób postrzegania działania przez dziecko — czy jest atrakcyjne, czy nie — wpływają:

  • rodzice,
  • autorytety,
  • grupa, do której należy.

Jesteśmy w stanie zmieniać to postrzeganie pośrednio, na przykład upewniając się, w jakim środowisku przebywa nasze dziecko. Gdy zależy nam, by było wierzące warto zadbać, by obracało się wśród takich osób. Gdy pozwolimy, by trafiło do rówieśników, którzy wolny czas wypełniają drobnymi kradzieżami, wagarami i niszczeniem, to pozwolimy, by tego rodzaju zachowanie stało się w jego oczach atrakcyjne. Decydujemy więc o nawykach, pomagając mu wybrać szkołę, zajęcia pozalekcyjne, okolicę, w której mieszkamy.

Pozwól wybierać, a sprawisz cuda

Skutecznym sposobem na uatrakcyjnianie działanie jest pozostawienie swobody działania. Polecenie „Zrób sztućce, jak wstaniesz od stołu.” wzbudzi prawie w każdym starszym dziecku opór. Gdy jednak zapytam je* „Kiedy będziesz mi mógł pomóc z naczyniami: teraz czy jak skończysz odrabiać lekcje?”* damy znać, że szanujemy jego wolność i plan dnia. Innym sposobem na zapewnienie alternatywy jest pytanie: W jaki sposób chciałbyś / chciałabyś to zrobić? Warto przy tym pamiętać, że maluchy mają ograniczoną zdolność decydowania, a stawienie ich przed wyborami zbyt trudnymi może wywoływać zachowanie odwrotnie od zamierzonego: zdenerwowanie, irytację, płacz.
Przykładem na ograniczony wybór może być taka scena:

Nie chcę sprzątać pokoju! – odpowiada trzyletni Jasio.

Ok. Skoro nie chcesz, to nie będę czytał bajki przed spaniem. Bajkę czytam tylko w posprzątanym pokoju. – odpowiada spokojnie tata. Po czym daje dziecku czas na podjęcie decyzji, co chce dalej zrobić.

W takim podejściu dajemy dziecku możliwość zdecydowania, w jaki sposób potoczą się najbliższe minuty przygotowanie do spania.

Choć zależy nam w takiej sytuacji na tym, by dziecko wybrało sprzątanie, to musimy pamiętać, że czasem może się zdarzyć, że wybierze inaczej, że reakcja będzie inna, niż ta, na którą liczymy. Uważam, że wtedy warto taki wybór uszanować i się nim cieszyć. W wychowaniu zależy nam przede wszystkim na samodzielnym i umiejącym podejmować własne decyzje człowieku. Do tego jednak trzeba czasem poświęcić na to doraźne korzyści. O reakacji będzie więcej w kolejnym artykule.

Podsumowanie:

  1. Drugą zasadą ułatwiającą uczenie nawyków według Jamesa Cleara i jego książki „Atomowe nawyki. Drobne zmiany, niezwykłe efekty” jest skupienie się na tym, by samo działanie było atrakcyjne.
  2. Na atrakcyjność wpływa nasze podejście jako rodziców. Czy sami lubimy to, do czego nakłaniamy nasze dzieci? Czy żyjemy wartościami, do których chcemy przekonać nasze pociechy?
  3. Kolejnymi czynnikami uatrakcyjniającymi działanie są autorytety i środowisko.
  4. Starsze dzieci kształtujemy nie bezpośrednio, ale wpływając na środowisko, w którym się wychowują oraz poprzez osoby, z którymi się spotykają.
  5. Działanie jest dla dziecka atrakcyjne tylko wtedy, gdy szanujemy jego wolność wyboru i doceniamy wysiłek w decydowaniu o sposobie wykonania tego, czego od niego oczekujemy.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: