W domu czteroletniej Ani babcia chorowała od zawsze. Tak przynajmniej to zapamiętała Ania. Babcia była też niesamowicie stara. Dorośli czasem mówili, że może umrzeć, ale Ania nie wiedziała dokładnie, co to znaczy. Widziała w książkach różne staruszki, ale ta jej zawsze wydawała się smutna i bez sił. Choć witały się serdeczne i Ania wspomina te chwile dobrze, to jednak babcia nigdy nie zajmowała się nią tak, jak robiły to babcie w książkach. Tamte również nie umierały. Tak było kiedyś. Dziś babcia Ani zniknęła, więc Ania zaczęła podejrzewać, że może coś źle robiła, skoro babci nie ma?


Artykuł powstał w ramach cyklu: „10 kluczowych chwil w życiu Twojego dziecka, których nie wolno Ci przegapić„.


Abstrakcyjne pojęcie umierania

Dopiero w wieku około 6 lat dziecko potrafi zrozumieć abstrakcyjne pojęcie śmierci. I chociaż je rozumie, to w dalszym ciągu pozostawia ona silne emocje, z którymi, bez pomocy dorosłych, nie jest w stanie uporać się samodzielnie.

W umieraniu bliskich jest wiele trudnych momentów. Jednym z nich jest odwaga nazywania rzeczywistości. Zamienianie słowa śmierć na odejście, ostatnie pożegnanie, rozstanie nadaje jej posmak tymczasowości. Pozwala obejść ją bokiem, chwilę poudawać, że nie jest tym, czym jest. Tym samy unikamy konieczności zmierzenia się z nią bezpośrednio.

Nasz świat nie wspiera nas w oswajaniu śmierci

W uciekaniu od tej konfrontacji pomaga nam też współczesne podejście do umierania. Kremacja, wyspecjalizowane firmy pogrzebowe, które opiekują się zmarłym od pierwszej sekundy po stwierdzeniu zgonu, domy starców, pozwalają zmarłym znikać.

Nie mamy też wielopokoleniowych rodzin, w których jedni się rodzą, a inni w tym czasie umierają. Z ogromną łatwością celebrujemy w wirtualnej rzeczywistości wyjazdy na wakacje, rodzinne uroczystości, spotkania ze znajomymi, a nawet wyjście do restauracji. Mało jest w tych relacjach miejsca na przeżywanie starości i śmierci.

Uciekanie pomaga tylko na chwilę

Z puntu widzenia dziecka jednak tego, czego nie widać, jest jeszcze mniej zrozumiałe. Potrzebuje ono dorosłego, który pomoże mu nazwać, a tym samym zrozumieć. Kiedy zostanie pozostawione bez pomocy, zrobi to w sposób nieprawidłowy.

Dzieci doskonale wyczuwają nastroje. Choć próbujemy przed nimi ukrywać trudne wydarzenia, w dalszym ciągu czują, że ich rodzice są smutni, współodczuwają ich lęk, obawy, niepokoje. Przeżywają je więc równolegle i pozbawione wyjaśnień, zaczynają czuć się zagrożone i … winne. Dzieci bardzo często czują się właśnie odpowiedzialne za to, że w ich otoczeniu dzieją się przykre wydarzenia.

Dziecko przeżywa, ale tak, jak potrafi

Śmierć pociąga za sobą wiele skomplikowanych uczuć. System nerwowy kilkulatka jednak nie jest na tyle rozwinięty, by poradzić sobie z nimi, tak jak robią to dorośli. Mogą się więc pojawić zewnętrzne objawy takich trudności. Maluch bywa rozdrażniony, poddenerwowany, może uciekać lub zamykać się w sobie. Czasem odmawia jedzenia, źle śpi lub rysuje obrazki nawiązujące do śmierci. Starsze dziecko od około 12 roku życia już potrafi wyobrazić sobie umieranie i jest na tyle dojrzałe, byśmy wytłumaczyli mu nieuchronność starzenia się.

Śmierć dziecko przeżywa w dwóch etapach. W pierwszym pojawia się smutek i przerażenie, a w drugim złość. Łatwiej też mu zrozumieć rzeczywistość, gdy wyjaśniamy po kolei następujące wydarzenia, gdy opisujemy proces i konsekwencje. Dlatego też stwierdzenie, że kogoś zabrały aniołki, wywoła w nim prawdopodobnie lęk przed aniołkami, które zabierają ukochane osoby, a krótkie stwierdzenie, „on umarł” — obawy, że również rodzice mogą w taki sam sposób nagle zniknąć. W fazie drugiej dziecko mierzy się z przeżyciami i powinniśmy mu na to pozwolić. Złość jest neutralnym uczuciem, pod warunkiem, że zachowanie, które wywołuje, nie jest destrukcyjne.
O afirmacji uczuć dziecka i ich znaczeniu w jego rozwoju przeczytasz innym artykule.

Jak to zrobić?

Dziecko potrzebuje przewodnika, który poprowadzi je przez kolejne etapy zrozumienia, czym jest śmierć i umieranie. Zwykle mężczyźni mają większą łatwość w oddzielaniu uczuć i prostym nazywaniu rzeczywistości. Umiejętności takiego rodzaju są potrzebne, by emocje nie zdominowały rozmowy. Najlepiej wprowadzanie w świat przemijania zacząć jednak za nim dotkną nas bezpośrednio konsekwencje wydarzeń. Podobnie jak o zagrożeniach związanych z przechodzeniem przez jezdnię lub braniu narkotyków rozmawiamy z dzieckiem, by je przestrzec i uchronić przed wypadkiem. Analogicznie, wcześniejsze rozmowy o umieraniu pozwolą dziecku lepiej się przygotować. Będzie posiadało odpowiedni zasób słów i pojęć, do których się odwołamy, gdy będziemy mu tłumaczyć, co się dziej. Pretekstem do takich rozmów mogą być różne wydarzenia w naszym otoczeniu i … bajki.

Innym źródłem doświadczeń są obrzędy pogrzebowe i tradycje z nimi związane. Dla mnie pierwszym obrazem śmierci, który mam zawsze przed oczami, jest pogrzeb dziadka. Przeżyłem go w wieku 12 lat. Choć minęło już tyle czasu, do dziś pamiętam atmosferę tamtych dni. Zaczęło się od nagłej choroby, było pogotowie w nocy i wyczekiwanie. Potem — pokój przygotowany dla gości, zasłonięte lustra, przyciszonym rozmowy i trumna z dziadkiem na środku.

Współcześnie jednak ostatnie pożegnania skracamy do niezbędnego minimum, więc wszystkim nam znacznie trudniej oswajać się z obecnością śmierci.

Nie musimy jednak czekać tylko na śmierć w rodzinie, by zmierzyć się z rytuałem rozstania. Dla naszego dziecka wystarczająco trudne jest przeżycie śmierci ulubionego zwierzaka, który zwykle żyje znacznie krócej niż człowiek. Gdy na takie pożegnanie spojrzymy jego oczami, to znajdziemy mnóstwo okazji, by towarzyszyć mu w oswajaniu rozstania, nieobecności oraz z pielęgnowaniem pamięci i dobrych wspomnień.

Będziemy mogli uczyć go pojęć, które pozwolą odnaleźć się, gdy któregoś dnia wybierze się na nasz pogrzeb.

Czy zabierać dziecko na pogrzeb?

Na koniec jeszcze odpowiedź na pytanie, czy dziecko powinno uczestniczyć w pogrzebie. Ja staram się, by każda taka sytuacja, była właśnie pretekstem do rozmów i wspólnych przeżyć. Nie zawsze jednak wspólny udział jest możliwy, choćby z powodów organizacyjnych. Przy podejmowaniu takiej decyzji trzeba też ocenić możliwości samego dziecka. Kluczowe znaczenie jednak mają wcześniejsze przygotowania, które podjęliśmy.

Na samym pogrzebie najprawdopodobniej dziecko zmierzy się z natłokiem silnych emocji oraz z zachowaniami, których nie widzi na co dzień. My sami powinniśmy mieć świadomość, że w takiej sytuacji może być ono absorbujące. Wyrażać to będzie pobudzeniem, potrzebą większego zainteresowania. My powinniśmy być wtedy gotowi na dodatkową opiekę. Frustracja w takich momentach (złoszczenie się i upominanie, że zachowuje się nie tak, jak powinno) jest najgorszym rozwiązaniem zarówno dla nas, jak i dla niego. Z tym jednak poradzimy sobie, jeżeli wcześniej się przygotujemy i będziemy pamiętali, że dziecko ma prawo uczestniczyć we wszystkich aspektach naszego życia. Również w tych trudny i przykrych.

Za nim jednak dotknie nas nieuchronność śmierci, zwykle mierzymy się ze starością i niedołężnością. Jak do niej przygotować nasze dziecko? O tym w kolejnym artykule.

Podsumowanie

  • dopiero w wieku około 6 lat dziecko potrafi zrozumieć abstrakcyjne pojęcie śmierci,
  • jedną z ważnych umiejętności w radzeniu sobie z przemijaniem jest umiejętność nazywania rzeczywistości,
  • współczesny sposób obchodzenia śmierci pozwala na unikanie przykrej konieczności zaakceptowania jej jako etap życia,
  • dziecko, wymaga przygotowania na przemijanie i na obecność śmierci, ponieważ nie jest wstanie samo, sobie z nimi radzić,
  • trudne doświadczenia życiowe są często pretekstem dla dziecka do obwiniania siebie,
  • dziecko przeżywa śmierć w dwóch etapach: (1) smutek, (2) złość,
  • do prawidłowego przeżywania śmierci bliskich łatwiej jest przygotować dziecko za nim się z nimi zmierzy bezpośrednio,
  • mały człowiek przeżywa przykre doświadczenia na swój sposób i jest on inny od tego, jak robią to dorośli; nie warto oczekiwać, że będzie ich naśladował.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: