Zbliża się wrzesień, a z nim pierwszy dzień w szkole lub pierwszy dzień w przedszkolu. Jako ojciec z zawodu, czyli taki, co tych wrześni przeżył już kilka, wiem, z czym to się wiąże. Nasz syn podsumował to kiedyś stwierdzeniem: „Nie chcę chodzić do przedszkola, bo tam dzieci ciągle płaczą”.

Gdy pierwszy raz zaprowadziłem swojego pierworodnego do przedszkola, to wyszedłem z podniesioną głową i durną miną „ojca-który-właśnie-udwodnił-jaki-to-jest-wspaniały”. Nasz syn nie płakał. Zniósł rozstanie dzielnie. Kilku jego rówieśników i rówieśniczek jednak inaczej podeszło do tego wyzwania. W powietrzu czuć było wilgoć. Tyle łez zostało wtedy wylanych.

Po kilkunastu latach i doświadczeniach rozstań kolejnych moich dzieci wiem, że to pierwsze zwycięstwo wcale nie było moją zasługą, ale szczęściem początkującego. Dziecko zareagował w charakterystyczny dla siebie sposób. Podobnie robili to jego rówieśnicy.

Intensywność płaczu malucha jest tylko wyrazem emocji, które przeżywa, a nie oceną umiejętności wychowawczych rodzica. Te jesteśmy w stanie zweryfikować, obserwując, w jaki sposób radzi sobie w tej trudnej sytuacji. 

Emocje u dziecka pojawiają się, ponieważ staje ono prawdopodobnie przed największym wyzwaniem swojego dotychczasowego, krótkiego jeszcze życia. Trafia do miejsca, którego nie zna i w którym pozostanie przez jakiś czas bez najbliższych mu osób. Rozdzielenie i wejście w nieznane są sytuacjami, które budzą w człowieku naturalne mechanizmy obronne. Jest nim właśnie lęk, który mobilizuje do ucieczki, do zamykania się w sobie, do obrony. 

Gdybyśmy mogli w tym momencie zajrzeć w myśli naszego dziecka, to zobaczylibyśmy, że jego zachowanie (jego płacz) jest rozmową z nami czy też komunikatem, w którym prosi nas o pomoc, dlatego że wyzwanie, jakiego właśnie doświadcza, jest dla niego trudne. Nie umie sobie z nim poradzić. Nie jest ani lękliwe, ani słabsze psychicznie od innych dzieci lub też złośliwe, a jego intencją nie jest utrudnianie nam dotarcia na czas do pracy. Ono prosi o pomoc.

Jeżeli w tym momencie próbujemy zaprzeczać temu, co czuje, czyli: zwracać jego uwagę na inne wydarzenia lub osoby, porównywać do innych dzieci, którym rozstanie z rodzicem sprawia mniej problemów, lub racjonalizować, starając się przekonać je, że nic strasznego nie wydarzy się w przedszkolu, to stwarzamy sytuacje, w których dziecko przekonuje się, że jego odczucia są fałszywe. Autorytet, czyli rodzic, który jest dla niego najważniejszy na świecie, zaczyna go przekonywać, że robi źle, próbując bronić się przed zagrożeniem. Zaczyna myśleć, że jest z nim coś nie tak, ponieważ sugeruje to zachowanie rodzica. Postępując w ten sposób, odrzucamy nasze dziecko, poniżamy, obwiniamy lub zawstydzamy tylko dlatego, że nie akceptujemy emocji, które przeżywa. Nie przyjmujemy go takim, jakim jest naprawdę. Wielokrotne powtarzanie takiego schematu sprawia, że dziecko wyrasta w poczuciu, że ma defekt. Zaczyna tracić w siebie wiarę, bo nie pasuje do otoczenia, bo radzi sobie z wyzwaniami gorzej niż inni.

Jaki jest więc skuteczny sposób na płacz dziecka? Pójście w odwrotną stronę niż zwykle robią to rodzice.

Trzeba zauważyć, co dziecko przeżywa i opisać to słowami. Zapewnić go, że jesteśmy razem z nim we wszystkim, co go spotyka. I wreszcie dać mu czas. Ile? To zależy wyłącznie od dziecka. 

Takie zachowanie spokoju i opanowania w szatni pełnej innych rodziców bywa bardzo trudne. Ja wtedy wyobrażam sobie te tysiące oczu wlepionych we mnie przepełnionych politowaniem i współczuciem. Chciałbym gdzieś uciec, zakończyć tę scenę jak najszybciej. Zadaję sobie jednak pytanie, co jest dla mnie ważniejsze: opinia o mnie w oczach innych czy rozwój mojego dziecka?

Decydując się na zostanie rodzicem, wybrałem również ścieżkę, w której jeszcze wiele razy moja opinia o sobie samym będzie wystawiana na próbę. W wychowaniu jednak to nie ja jestem podmiotem, ale przyszłość moich dzieci.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

%d bloggers like this: