O tym, jak zostałem katolicką feministką.

Photo by Vaibhav Jadhav on Pexels.com

Właśnie dotarło do mnie, że zostałem feministką. Poglądy miałem i mam — można powiedzieć — prawicowe, tradycyjne. Nasze małżeństwo dwadzieścia lat temu zaczynało się typowo: ja do pracy, żona w domu z dziećmi. Dziś zasuwam w kuchni, robię pranie, wożę dzieci do szkoły i przedszkola. Cotygodniowe święto chrześcijanina, czyli niedzielę, moja żona spędza, zajmując się sobą, odpoczywa, a ja zasuwam w kuchni. O równość jadnak dbamy, bo się kochamy, a nie dlatego, że tak trzeba.

Odpowiedzialność. Jak wytrzymać z żoną 24 godz. na dobę?

Pracuję razem z żoną w tej samej firmie. Pomysł i wykonanie są jej, a ja ją wspieram w tym, na czym się znam. Jest dobrze i się dogadujemy. Tylko nie zawsze tak było. Kilka lat temu wierzyłem, że wspólna praca zawodowa, to przepis na piękną katastrofę małżeńską. Coś się we mnie, w nas zmieniło, co pomogło wykonać taki krok.

Tata się nie liczy? O zachowaniu, które wyklucza ojców.

Photo by Daisy Anderson on Pexels.com

Tym razem będzie trochę na wesoło i trochę gorzko. Mam nadzieję, że się uśmiechniesz w to smętne jesienne popołudnie i powiesz do siebie: całe szczęście mnie to nie dotyczy.

Jak zostać najlepszym ojcem dla swojego dziecka?

Jeszcze niedawno, czyli jakieś trzydzieści lat temu, ojciec wędrujący z wózkiem po parku i zmieniający pieluchy był postrzegany jak kosmita. Nie do pomyślenia było, by mąż trzymał rodzącą żonę za rękę i odcinał pępowinę swojemu pierworodnemu synowi. Urlop w pracy z okazji urodzenia dziecka trwał tyle, że można było kupić wyprawkę i dobrze się upić. Reszta należała do matki. Tata wracał, dopiero gdy dziecko podrosło i nadawało się do komunikacji w ludzkiej mowie.

Jak skutecznie podzielić odpowiedzialność pomiędzy żonę i męża?

Jest taki postulat: mąż i żona powinni dzielić się odpowiedzialnością za rodzinę i dzieci. To założenie ma zmienić tradycyjny model rodziny na taki, który odpowiada współczesnym wyzwaniom. Jest to wizja utopijna, której realizacja skazuje małżeństwa na kilka kompromisów. Tym samym nie rozwiązuje problemu, z którym mierzą się małżeństw: jak zapewnić trwałość związku?

Sprawdzony sposób na to, jak dogadać się z żoną.

SONY DSC

W tym roku świętowałem razem z moją żoną 19 lat małżeństwa. Był to czas, w którym przeszliśmy kilka kryzysów, ale i z kilkoma się zderzyliśmy u naszych znajomych. Dla mnie ciekawym odkryciem jest ich przebieg. Zwykle mają podobne scenariusze. Właściwie to dwa scenariusze. Od decyzji, jakie podejmiemy w ich trakcie, zależy czy zakończą się happy… Czytaj dalej Sprawdzony sposób na to, jak dogadać się z żoną.

Prosty sekret na to, jak zostać prawdziwym mężczyzną?

Jeżeli kobieta, z którą żyjesz, nie jest w stanie bez zmrużenia oka powierzyć ci swojego największego skarbu, dziecka, które nosiła przez 9 miesięcy pod sercem, to oznacza, że nie jesteś prawdziwym mężczyzną, ale chłopcem.

Udany seks w małżeństwie pomimo upływu lat?

Wywiad a w nim:
1. Jak dbać o małżeństwo i relacje w małżeństwie, by bliskość i seks sprawiały radość przez wiele lat?
2. Czy w ogóle jest możliwe udane życie seksualne po wielu latach małżeństwa?
3. Jak bliskości pomiędzy kobietą a mężczyzną wpływa na trwałość małżeństwa?
4. Jak planować liczbę dzieci w małżeństwie, kiedy kościół twierdzi, że antykoncepcja jest grzechem?

Dlaczego tata się nie liczy?

SONY DSC

Zastanawiałeś się kiedyś skąd biorą się różnice w sposobie celebracji Dnia Ojca i Dnia Matki? A może w rodzinie jest tak, że laurki dla mamy maluch przygotowują już tydzień wcześniej, a o życzeniach dla taty przypomina im mama na koniec dnia tuż przed zaśnięciem? Inaczej święto przeszłoby niezauważone. Jestem przekonany, że takie różnice nie biorą się tylko z podejścia mężczyzn, którzy przywiązują mniejszą wagę do celebracji rocznic i okazji. Przez nie wyrażamy swój szacunek do innych. Bez niego stają się jedynie pustym gestem. Czymś podobnym do obchodów rocznicy urodzin dyktatora.

8 sprawdzonych sposobów jak radzić sobie z własną agresją wobec dzieci

SONY DSC

„Motyla noga!” Takie przekleństwa chciał wykorzenić u jednego z łobuziaków porucznik Milicji Obywatelskiej w filmie pod tytułem „Miś” Stanisława Barei. Wujek „Dobra Rada”, bo tak dzieci nazywały tego funkcjonariusza, zalecał, by zignorować kwiecistą mowę kolegi, kiedy ten będzie się dopuszczał agresji słownej. Podobną skuteczność ma sposób na opanowanie własnej agresji wobec dzieci, na którą trafiłem w jednej z książek o wychowaniu. Gdy poczujesz negatywne emocje, powinieneś skierować swoje działanie na jakiś przedmiot na przykład poduszkę lub udać się do innego pomieszczenia. W odosobnieniu możesz spokojnie sobie pofolgować. Główna słabość tej rady polega na tym, że zanim zdążyłem pomyśleć, że coś się kroi w mojej głowie niedobrego, było za późno. O racjonalnym postępowaniu nie było mowy.