fbpx

Przy rozmowach o zaangażowanym ojcostwie pojawia się pytanie: jak znaleźć czas na to wszystko? Jak go wygospodarować, by nie tracić na swojej produktywności? Skąd go wziąć, kiedy mamy tak dużo obowiązków i cały czas jesteśmy spóźnieni. Kluczem do rozwiązania jest zmiana podejścia.


Po pierwsze sposób, w jaki myślimy o wspólnym czasie.

Problem, z którym chcemy się zmierzyć, najprawdopodobniej wyolbrzymiamy. Widzimy go większym, niż jest faktycznie. Nasi podopieczni wcale nie oczekują od nas poświęcenia równego zmianie pracy zawodowej. Najtrudniej jest na początku, kiedy maluch wymaga obsługi w każdym obszarze. Wyraźna zmiana następuje około szóstego, siódmego roku życia, czyli w czasie, w którym dziecko rozpoczyna naukę w szkole podstawowej. Od tego momentu jego samodzielność rośnie, a nasze zaangażowanie maleje.

Ocenę skali problemu dokonujemy zwykle przez pryzmat sytuacji aktualnej, która obciążona jest pewnymi zaniedbaniami. Dziecko zachowuje się w sposób absorbujący, odciąga naszą uwagę od innych zadań, jest nieposłuszne i zbuntowane, bo w taki właśnie sposób dopomina się naszej uwagi. Zachowanie to jest mocno obciążające i przez jego pryzmat skala problemu rośnie. Wystarczy jednak prosta odpowiedź, zaspokojenie podstawowej potrzeby, jaką jest potrzeba bliskości i większość tak zwanych problemów wychowawczych znika.

Po drugie właściwe priorytety.

Kwestia priorytetów to obszary, w które chcemy się angażować i są one na liście naszych spraw na pierwszym miejscu. Na pytanie: czy dzieci są dla nas ważne? Każdy rodzic odpowie twierdząco. Jest jednak spora różnica pomiędzy deklaracjami a faktycznym działaniem. Taka odpowiedź często oznacza: tak, chciałbym żeby dzieci, były dla mnie najważniejsze.

Co dzieje się, kiedy zobaczymy interesujący i wciągający film? Jesteśmy w stanie zatrzymać się w połowie innej czynności i „przykleić się do ekranu”. Jeżeli akcja będzie skonstruowana po mistrzowsku, to w takiej pozycji wytrwamy długo. Nic, poza tym, co się dzieje na naszych oczach, nie jest ważniejsze. Z dziećmi jest podobnie. Jeżeli sprawy, z którymi do nas przychodzą, traktujemy priorytetowo, to nie mamy trudności z wygospodarowaniem chwili, by ich wysłuchać i im pomóc (wygospodarować nie oznacza „już, natychmiast”). Świadomość takich zależności to pierwszy krok do zmiany hierarchii priorytetów.

Drugim jest zaangażowanie. Bliskie są nam te sprawy, którym poświęcamy czas, myślimy o nich, dbamy o nie. Dlatego też budowanie relacji z dziećmi trzeba zacząć od prostego działania, od budowania wspólnych spraw, które powoli będą nas wciągać i pochłaniać uwagę w ciągu dnia. Dla spraw ważny również rezerwujemy swój czas i wykonujemy je w pierwszej kolejności. W związku z tym, jeżeli będziemy chcieli zbudować nowe nawyki z dzieckiem (na przykład wspólne czytanie), to nie możemy zostawiać tego zadania na ostatnie chwile dnia, bo najprawdopodobniej braknie nam czasu i sił.

Po trzecie nie tracimy, a zyskujemy.

Myśląc o poświęceniu czasu dla dziecka przed oczami mamy w pierwszej kolejności to, z czego będziemy musieli zrezygnować: z pracy, z odpoczynku, z obowiązków domowych. W skrócie, coś stracimy, żeby być z dzieckiem. Każdy wybór i każda alternatywa, jaką mamy, to rezygnacja, ale również nowe korzyści. Takie wybiórcze postrzeganie jest jednym z błędów poznawczych. Powoduje ono, że nie zestawiamy ze sobą równocześnie wszystkich argumentów. Możemy więc spojrzeć na to w taki sposób: zrezygnuję z odpoczynku, by pójść z dzieckiem na spacer. Jednak w zamian spędzę ten czas aktywnie i w ruchu, poznam bliżej własne dziecko, w przyszłości ten czas będzie procentował lepszymi relacjami i mniejszymi trudnościami wychowawczymi. Koncentracja na pozytywnej stronie pozwala zbudować motywację i tym samy ułatwia działanie.

Po czwarte szukajmy czasu tam, gdzie możemy go faktycznie znaleźć.

Z pewnością moglibyśmy zbudować idealny model dnia, w którym znajdziemy czas na pracę, obowiązki domowe, odpoczynek no i na dzieci. Teoretycznie jest to możliwe jednak zupełnie nieosiągalne w rzeczywistości. Nie poukładamy swojego dnia i swoich odpowiedzialności w sposób, który da pewność sukcesu. Jeżeli nie jest to możliwe, to trzeba się skupić na planach, które są wystarczająco dobre. Myślenie o ideałach ma zupełnie inne zadanie. Może motywować, inspirować, wyznaczać kierunek jednak jest mało praktyczne. Ma również istotną wadę. Zwykle demotywuje swoją nieosiągalnością.

Idąc tym tokiem, warto pamiętać, że choć czytanie dziecku 20 minut dziennie jest korzystniejsze dla jego rozwoju niż 5 minut, ale dziecko będzie wdzięczne za te wygospodarowane codziennie kilka chwil, niż za ciągle odkładane na później kilkudziesięciominutowe plany.

Po piąte nie róbmy rewolucji a ewolucje.

Sporą część dnia codziennego realizujemy na autopilocie, to znaczy kierujemy się przyzwyczajeniami, nawykami, schematami. Ułatwiają nam one działanie, to znaczy przyspieszają i automatyzują, byśmy mogli oszczędzać energię. Z wiekiem nabierają co raz większego znaczenia i powyżej 40 lat już stanowią istotną część nas samych. Są bardzo trwałe i niesamowicie trudno je zmienić. Kiedy chcemy wprowadzić do swojego codziennego dnia nawyk regularnego spędzania czasu z dzieckiem, to jesteśmy zmuszeni do zmiany innego. Zdecydowanie łatwiej jest też zmodyfikować już istniejący niż wdrożyć zupełnie inny (na przykład, zamiast codziennego czytania gazet wziąć książkę i czytać głośno). Takie modyfikacje wymagają czasu i prób. Powinniśmy się na nie przygotować i wprowadzać zmiany stopniowo. Wtedy zwiększamy szanse powodzenia.

Znalezienie czasu dla dzieci w codziennych obowiązkach niczym się nie różni w założeniu od umiejętności gospodarowania zobowiązaniami, których się podejmujemy w innych dziedzinach. Jest to ta sama kompetencja, która jest tak ceniona w pracy zawodowej. Każdy pracownik lub szef osiąga zdecydowanie lepsze wyniki, jeżeli jest skoncentrowany na najważniejszych celach i potrafi się nimi skutecznie zająć. Dzieci są świetnym partnerem do ich rozwijania.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Share:

Leave a Reply