fbpx

Najtrudniejsze pytania, z jakim zmagają się rodzicie w wychowaniu, dotyczą wartości. W jaki sposób przekazać je dzieciom? Jak mieć pewność, że wybiorą drogę, za którą nie będziemy musieli się wstydzić? Co zrobić, żeby było szczęśliwe? Wreszcie: jak wychować w wierze?

Pokusa prostych rad dla innych

Znalezienie odpowiedzi na pytanie „jak wychować dziecko na dobrego katolika?” jest kuszące w swojej prostocie. Kusi przede wszystkim pewnością i gwarancją, że nasza pociecha pójdzie drogą, która da mu poczucie szczęścia i finału z happy endem. Jest jednak ułudą wychowania na skróty i skazuje na niepowodzenie.

Pierwszym błędem i przejawem pychy jest założenie, że wiemy, kim jest tak zwany dobry katolik. Założenie, że wiemy, w jaki sposób wartości stosować na co dzień. Fakt, potrafimy odróżnić katolika od protestanta. Tylko nie o to w tym pytaniu chodzi. Przynależność do grupy nie jest tym samy, co życie według wartości.

Drugi błąd to przekonanie, że podsuniemy drugiemu człowiekowi (Tak! Dziecko jest człowiekiem równym nam.) gotowe odpowiedzi na pytania, na które sami odpowiedzi szukamy. Zmaganie się z wartościami, uznawanie ich, pytanie o nie, są etapem dojrzewania do dorosłości. Przechodzimy przez niego jako ludzie. Mierzyli się z nim nasi rodzicie i dziadkowie i ci, którzy byli przed nimi. To jest historia stara jak człowiek. Zrobią to również nasze dzieci, gdy będą wchodzić w dorosłość. Będą sobie odpowiadać kim jest Bóg, czym jest życie, kim jest drugi człowiek, jaki jest sens bycia na ziemi.

Zacznij żyć wartościami, a reszta się ułoży

Jedyną ścieżką, jaką możemy wybrać, to pokazanie na swoim przykładzie, jak szukać i że warto w ogóle szukać wartości. My również — w którymś momencie naszego życia — podjęliśmy decyzję o tym, jak żyć. Kluczem do uczenia innych jest świadomość tej decyzji oraz mierzenie się z jej konsekwencjami. To drugie jest szczególnie ważne, bo wielu przez etap wyboru prześlizguje się, by potem decydować, które konsekwencje są warte uwagi, a które można pominąć.

Jak rozumiem świadomy wybór?

Praktycznym testem jest nasze życie w czasie epidemii.

Boisz się, co przyniesie przyszłość?

Przestań się bać i twórz przyszłość

Zwrot „Nie lękaj się!” występuje w Biblii 365 razy. Każdego dnia roku, możesz więc czytać fragment, w którym Bóg zapewnia, że jesteśmy bezpieczny. Codziennie masz możliwość rozmawiać z dzieckiem, w jaki sposób, to co was spotyka, daje możliwość zmiany, rozwoju, stawania się lepszym człowiekiem.

Każdy dzień i każde wydarzenie, przez które przechodzimy, jest dla nas okazją, a nie zagrożeniem. Niesie nadzieję, którą możemy dzielić z innymi.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *