Dziecko płacze z mamą, a z ojcem nie? Rozwiązanie zagadki.

man and child walking near bushes during daytime
Photo by freestocks.org on Pexels.com

Wielu rodziców obserwuje taką sytuację. Tacie łatwiej jest zapanować nad dzieckiem w trudnych dla niego sytuacjach. Gdy odprowadza córkę do przedszkola w pierwszych dniach września, to ona nie płacze. Syn u dentysty lub u pielęgniarki zachowuje się jak „prawdziwy mężczyzna”. W obecności mamy odwaga znika jak przedwyborcze obietnice polityków. Czy chodzi o to, że ojciec radzi sobie lepiej niż mama? No, nie. Rozwiązaniem zagadki nie są kompetencje, choć przyznam, że sam też tak lubię czasem połechtać swoje rodzicielskie ego.


Jeszcze innym wyjaśnieniem, też niestety błędnym, jest przekonanie, o zbytniej czułości matki. Jej pobłażliwość ma zachęcać dziecko, by, zamiast zmierzyć się z wyzwaniem, rozklejało się i mazgaiło. Tata natomiast jest jako ten major John Reisman z Parszywej Dwunastki, który przygotowuje oddział żołnierzy do samobójczej misji. Opanowany i zdecydowany prowadzi podopiecznych, byłych aresztantów, ku wymarzonej wolności. Za zdobycie zamku, w którym przebywają niemieccy oficerowie, mają dostać obiecaną amnestię.

Różnice w zachowaniu pod opieką taty lub mamy mogą być tak skrajne, że oboje odnoszą wrażenie, jakby rozmawiali o dwóch różnych osobach.

Wpływ na to ma … chęć współdziałania.

Nasze pociechy, choć czasem wydaje nam się to nieprawdopodobne, są nastawione na współpracę z nami. Jednak nie taką, którą mamy w głowie i którą chcielibyśmy u dzieci zobaczyć. Obserwują swoich opiekunów, ich zachowanie oraz emocje (również te skrywane) i dostosowują się do nich.

Mama, jako osoba, która z dzieckiem zwykle przebywa najdłużej, jest też z nim mocniej związana emocjonalnie. Kiedy więc przychodzi czas rozstań na dłużej, a takimi są pierwsze dni w przedszkolu, przeżywa wewnętrzne rozterki, czasem lęk i obawy. Choć próbuje je ukryć, to jednak dziecko je dostrzega i zaczyna współdziałać. Odzwierciedla to, co rodzic przeżywa w sobie.

Gdy więc dziecko siada po raz pierwszy na fotelu dentystycznym, to mama powinna powtarzać sobie w duchu: „Nie bój się! To nie będzie bolało”.

Jak oceniasz artykuł?

Kliknij na gwiazdkę by ocenić!

As you found this post useful...

Follow us on social media!

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Skomentuj