fbpx

Czy to prawda, że w dużej rodzinie dzieci zajmują się sobą nawzajem?

Kiedy próbuję sobie wyobrazić tą sytuację z pytania w tytule, to widzę dwójkę rodziców stojących obok siebie. Wokół nich ustawiona jest spora gromada dzieci. Charakterystyczne na tego typu obrazkach, na przykład ustawionych do pamiątkowej fotografii, jest to, że to właśnie starsze dziecko trzyma na rękach to najmłodsze. Najlepiej, by była to jeszcze starsza siostra. Dziewczynki są przecież bardziej opiekuńcze niż chłopcy. Rodzice śmiało spoglądający w przyszłość, dumni ze swojego szczęścia, a za nimi podążająca gromadka pociech. Czy u nas jest też taka idylla?