fbpx
Wojtek Olszewski

O mnie

Od prawie 20 lat jestem mężem, a od 17 — ojcem. W tym czasie w naszym domu pojawiło się pięciu synów i — zupełnie niedawno — jedna córka. Pięć lat temu rozpocząłem intensywną pracę nad swoim rozwojem. Jeżeli miałbym wskazać jedno kluczowe doświadczenie, które zmieniło mnie najbardziej, to właśnie odpowiedzialność za rodzinę.  Zmiany, które wprowadziłem do swojego życia, by się z nim zmierzyć, nadały mu sensu i wartości. Pokażę Ci, że warto

O wizji, pasji i marzeniach

Intrygowało mnie długi czas pytanie o przyczynę powodzenia lub niepowodzenia życiowych planów. Z wyzwań, których realizacji się podjąłem, są takie, które wyszły i osiągnąłem założone cele, a są też takie, które zakończyły się porażką. Są wyniki, które przepełniają mnie dumą i które przynoszą efekty na długie lata. Z drugiej strony mam doświadczenia nijakie, takie sobie, bez kornetów. Chcesz się dowiedzieć dlaczego? Najpierw historia z happy endem Bajka jest zmyślona, ale

Trudne noce z małym dzieckiem. Jak sobie z nimi radzić?

Wyobraź sobie, że po ciężkim dniu w pracy wracasz do domu. Jedyne o czym myślisz, to odpoczynek i dobry sen. Zmęczenie to jedno, ale trzeba też przygotować się do następnego dnia. Dzieci potrafią jednak pokrzyżować nasze plany. Wystarczy katar, ząbkowanie lub nawet nadmiar emocji, by noc zamieniła się w nieciągnące się lamenty i płacze. Jak się przygotować i jak wyjść z twarzą z takiego wyzwania?

Foto: Jan Olszewski, więcej...

Zaangażowane ojcostwo. Czym jest dla nas. Część 2

Obaj jesteś ojcami. Ja — pięciu synów i jednej córki, a Krzysiek — mój rozmówca — córki, syna oraz spodziewa się na wiosnę kolejnego, trzeciego dziecka. W rozmowie dzielimy się naszym rozumieniem ojcostwa i sposobu, w jaki się angażujemy w tą rolę. W drugiem części rozmawiamy o tym, co naszym zdaniem jest potrzebne do rozwijania swoich ojcowskich kompetencji. W drugiej części rozmowy posłuchasz o tym: Jakie kompetencje powinien mieć zaangażowany ojciec?

Foto: Jan Olszewski, więcej...

Zaangażowane ojcostwo. Czym jest dla nas. Część 1

Obaj jesteś ojcami. Ja — pięciu synów i jednej córki, a Krzysiek — mój rozmówca — córki, syna oraz spodziewa się na wiosnę kolejnego, trzeciego dziecka. W rozmowie dzielimy się naszym rozumieniem ojcostwa i sposobu, w jaki się angażujemy w tą rolę. Do tego kilka słów o tym, co jest nierozłączne z tym zadaniem, czyli o małżeństwie i relacjach z żoną. W pierwszej części rozmowy posłuchasz o tym: Skąd się znamy i

Foto: Jan Olszewski, więcej...

Jako rodzice żyjemy w ciągłym poczuciu winy, bo nie potrafimy niemożliwego.

Żyjemy w czasach, które dostarczają nam niesamowitych możliwości rozwoju kompetencji rodzicielskich i narzędzi wspierających nas w tym zadaniu. Wcale nie czujemy się jednak z tego powodu bardziej szczęśliwi. Ciągle pozostaje coś do nadrobienia, o czymś zapominamy lub nie mamy czasu. Czujemy się tak, jakby to zadanie nas przerastało, a przecież nasi rodzice, bez tego całego arsenału też sobie poradzili! I może było im nawet jakoś łatwiej?

Jak dbać o małżeństwo, kiedy w domu są dzieci? Dużo dzieci!

Dobre wychowanie to również dbanie o małżeństwo. Nawet więcej! Bez udanego małżeństwa można co najwyżej próbować zmniejszać u dzieci negatywne konsekwencje tego, że rodzice sobie nie radzą w związku. Jednak dobre relacje to nie wynik szczęścia, ale wspólnej nad nimi pracy. Sama przysięga małżeńska i udane przyjęcie weselne niczego jeszcze nie gwarantują. Są co najwyżej udanym początkiem.

Czy warto wystawić się na próbę? O inicjacji dzieci i trochę o ojcostwie.

Obecnie słowo „inicjacja” kojarzy się raczej negatywnie. W potocznym rozumieniu odnosimy go do takich zjawisk jak zbyt wczesne i przez to szkodliwe kontakty seksualne lub kontakty z używkami: alkoholem, papierosami czy narkotykami. Mogą to być też prymitywne rytuały ludów pierwotnych. Czy możemy takie zachowania wykorzystać w wychowaniu naszych dzieci? A może sami jako rodzice potrzebujemy, by nas ktoś sprawdził i potwierdził, że nadajemy się do swojej roli?

Jak wygląda poranek w dużej rodzinie?

Czy istnieje coś takiego jak cudowny poranek z dziećmi? Zwykle ta pora dnia kojarzy nam się z dużymi wyrzeczeniami, pośpiechem, zdenerwowaniem i ostatecznie spóźnieniem. Uwzględnienie w tym przedsięwzięciu jeszcze kilkoro dzieci może wydawać się wręcz przepisem na codzienną katastrofę, a przynajmniej na mały koniec świata.